Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
GRAWEROWANIE W STALI
#41
Zastanawiałem się (głupio) czy tych podstawowych "wybierań" nie zrobić grawerką pantograf a skupić się na zdobieniu tego kształtu???

Sorki to tylko takie moje laika przemyślenia?
[/quote]

Niestety, ponieważ jestem grawerem amatorem to nie posiadam żadnego profesjonalnego sprzętu ponad rylce, dłutka i młotek Uśmiech
Odpowiedz
#42
Mam pantograf (wziąłem kiedyś w "rozliczeniu"), ale prawie nigdy go nie używam. Ten sprzęt się nadaje raczej do prac seryjnych, po przygotowaniu szablonów. "Z ręki" jeszcze łatwiej zepsuć wyrób niż przy użyciu mikroszlifierki. Więc biorę biaks, i albo ściernicą, albo małym frezem podbieram ile się da bezpiecznie, później czasem jeszcze mesluję, a na koniec krawędzie i wszelkie szczegóły obrabiam rylcami.

Do wybierania tła używam "bezpiecznych" mesli i rylców z nieco półokrągłą prowadnicą, i zaokrąglonymi krawędziami. Wyrównywanie tła rylcami to jest w zasadzie rodzaj doskrobywania powierzchni, robię to z kółkiem - podpórką. Hebluję całą powierzchnię w jednym kierunku, starając się zeskrobać większe "górki" (pomagam sobie obserwując odblaski światła). Później obracam przedmiot o 120, albo 45 stopni, znowu hebluję wypukłości na całej powierzchni, itd.

Jest jeszcze coś takiego jak ryfle, czyli kształtowe pilniczki. Od biedy można je sobie robić samodzielnie z iglaków.
Odpowiedz
#43
Ja mam tylko zwykłą, tanią, marketową miniszlifierkę, może dlatego nie mogę się do niej przekonać. Wykorzystuję ją trochę do grawerowania w szkle, ale robię to ostrożnie bo ma dość duże drgania. Ostatnio myślę o zakupie grawerki pneumatycznej. Macie jakieś doświadczenia z takim sprzętem i czy możecie polecić jakiś model?

Co gładzenia tła to widzę, że robimy to tak samo krzywy i przy użyciu podobnych narzędzi. Nie wiem tylko jak wygląda to kółko-podpórka. Mam wielką prośbę do Ciebie abyś jeśli możesz umieścił tu zdjęcie tej podpórki.

Ryfli jak dotąd nie używałem, ba nawet nigdy nie widziałem (poza ilustracjami w książce). Używasz ich do wstępnej czy końcowej obróbki tła ?
Odpowiedz
#44
(07-03-2014, 10:06 PM)krzywy napisał(a): Mam pantograf (wziąłem kiedyś w "rozliczeniu"), ale prawie nigdy go nie używam. Ten sprzęt się nadaje raczej do prac seryjnych, po przygotowaniu szablonów.

Tak myślałem by ręcznie przygotować szablon w miękkim materiale a wspomóc się tylko przy wybieraniu zgrubnym w stali. Wszystko by zachować styl "hand made".
Nie namawiam Was Panowie na trawienie ale to bardzo dobra metoda wstępnej obróbki.

(07-03-2014, 10:50 PM)Grotek76 napisał(a): Ja mam tylko zwykłą, tanią, marketową miniszlifierkę, może dlatego nie mogę się do niej przekonać. Wykorzystuję ją trochę do grawerowania w szkle, ale robię to ostrożnie bo ma dość duże drgania. Ostatnio myślę o zakupie grawerki pneumatycznej. Macie jakieś doświadczenia z takim sprzętem i czy możecie polecić jakiś model?

Też jestem zainteresowany zakupem takiego sprzętu do grawerowania. Tylko czy ja nie jestem już za stary na takie prace (48 l)? Na forum o giloszowaniu czytałem kiedyś że najlepsze lata pracy ręcznego grawera to 30-45 lat. Potem lepiej pracować na maszynach,
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz
#45
(07-03-2014, 10:50 PM)Grotek76 napisał(a): Ja mam tylko zwykłą, tanią, marketową miniszlifierkę, może dlatego nie mogę się do niej przekonać. Wykorzystuję ją trochę do grawerowania w szkle, ale robię to ostrożnie bo ma dość duże drgania. Ostatnio myślę o zakupie grawerki pneumatycznej. Macie jakieś doświadczenia z takim sprzętem i czy możecie polecić jakiś model?

Pneumatycznych w życiu nie używałem (chyba była o tym dyskusja na forum). W pracy mam najprostszego Dremela z wałkiem giętkim - po dwóch czy trzech latach nie zauważam zużycia, tj. zwiekszania luzów, problemów z grzaniem i szczotkami. Frezami najczęściej hebluję na najwolniejszym biegu, ściernicami na jednym z najwyższych, gumówkami różnie.

(07-03-2014, 10:50 PM)Grotek76 napisał(a): Nie wiem tylko jak wygląda to kółko-podpórka. Mam wielką prośbę do Ciebie abyś jeśli możesz umieścił tu zdjęcie tej podpórki

http://www.srebrnie.pl/showthread.php?tid=166

Tam sfotografowałem także podpórki których używam. Do wiekszych prac mogą być oczywiście większe, grubsze, itp. Moze byc kółko z twardego drutu (możesz zrobić z uchwytem, z jednego kawałka drutu).

W filmach które Angus umieścił w wątku o grawerowaniu powinno być coś ciekawego, zajrzyj na sam początek.

(07-03-2014, 10:50 PM)Grotek76 napisał(a): Ryfli jak dotąd nie używałem, ba nawet nigdy nie widziałem (poza ilustracjami w książce). Używasz ich do wstępnej czy końcowej obróbki tła ?

Ryfle raczej pod koniec. Przydają się kiedy ma być wyprowadzona naprawdę równa, gładka powierzchnia. Albo tylko trochę przepiłowujesz powierzchnię, żeby zobaczyć gdzie masz górki, a gdzie dołki, i wracasz do rylca.
Odpowiedz
#46
Dzięki krzywy za wskazówki i zdjęcia

Ok, teraz znowu maluję całość na biało i nanoszę ołówkiem na istniejącą już płaskorzeźbę więcej szczegółów. Następnie skupiam się na motywie głównym czyli psie. Bardzo ważne jest aby dobrze wyciąć oko bo ono będzie przyciągało wzrok i stanowiło o tym czy zwierzak będzie udany. Musi być proporcjonalne i umieszczone w dobrym miejscu. Nie wolno się spieszyć. Później pracuję nad całą głową i resztą postaci

.......

......

.......

.......

.......


Załączone pliki Miniatury
                               
Odpowiedz
#47
Patent z kółeczkiem-podpórką rewelacyjny, jeszcze raz wielkie dzięki krzywy!
Odpowiedz
#48
Gdy pies wygląda już w miarę dobrze biorę się za ornamenty. Przyznaje się szczerze, że tego nie lubię robić. Wcześniej robiłem tylko liście dębu, liście akantu są moim zdaniem trudniejsze. Może się mylę bo robiłem je pierwszy raz.

Trzeba mieć duże doświadczenie w projektowaniu, wycinaniu i cieniowaniu zwojów aby miały płynny przebieg i wyglądały estetycznie. Doszedłem do wniosku, że muszę wrócić do ćwiczeń z ołówkiem na kartce papieru, aby się ich dobrze nauczyć.

W sieci są fajne filmy jak grawerzy wycinają piękne akanty za pomocą grawerki pneumatycznej trzymając narzędzie nieruchomo i obracając obiekt na kuli. Myślę że to dużo łatwiejszy sposób a i efekt jest o niebo lepszy. jakie jest wasze zdanie?

Gdy zrobiłem już cieniowanie to puncuję tło za akantami drobną puncą. Na koniec całość polerując wszelkie nierówności i zadziory. Całość odtłuszczam o maluję oksydą do stali. Gdy wyschnie przecieram drobnym papierem ściernym tak aby oksyda została tylko w zagłębieniach i na koniec przecieram czyścikiem polerskim. Ot i wszystko, ta część strzelby jest zakończona.

Mam nadzieję że się podobało Uśmiech

Jak zakończę następne motywy to też je tu umieszczę


Załączone pliki Miniatury
                               
Odpowiedz
#49
To jest to !!! :-) Brawo dla pieska i artysty :-)

ps. gdybyś chciał to zlecę Ci małe grawerowanko. :-) Love Pisz na PW
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz
#50
(07-11-2014, 09:31 PM)Grotek76 napisał(a): Trzeba mieć duże doświadczenie w projektowaniu, wycinaniu i cieniowaniu zwojów aby miały płynny przebieg i wyglądały estetycznie. Doszedłem do wniosku, że muszę wrócić do ćwiczeń z ołówkiem na kartce papieru, aby się ich dobrze nauczyć.

Ćwiczenia rysunkowe na pewno nie zaszkodzą. Poćwicz też na małych blaszkach mosiężnych, którymi będzie dużo łatwiej manipulować, a i sam mosiądz ma takie właściwości, że łatwiej uzyskać płynną linię (jest wręcz śliski).

Niestety własnie w stali narzędziowej jest dosyć trudno wykonać długie płynne linie. Trochę z powodu właściwości mechanicznych stali. Trochę dlatego, że jest twarda, i samo pchanie rylca pochłania tyle siły, że już trudno płynnie nim manipulować. Trochę z kolei dlatego, że nawet najlepszy rylec po chwili pracy zaczyna się tępić, i coraz bardziej "myszkuje". W zasadzie zapomnij o robieniu jednej linii jednym ruchem. Zaznaczasz kształt cienką linią, niewymagającą wysiłku, a następnie pogłębiasz ją tyle razy ile trzeba, najlepiej w przeciwnych kierunkach, i wtedy masz możliwość stopniowego korygowania drobniejszych załamań.


(07-11-2014, 09:31 PM)Grotek76 napisał(a): W sieci są fajne filmy jak grawerzy wycinają piękne akanty za pomocą grawerki pneumatycznej trzymając narzędzie nieruchomo i obracając obiekt na kuli. Myślę że to dużo łatwiejszy sposób a i efekt jest o niebo lepszy.

Oczywiście najłatwiej i najprzyjemniej jest kiedy możesz swobodnie obracać przedmiotem, a ręką z rylcem manipulujesz tylko pomocniczo. Ale jak trafi Ci się grawerowanie np. na metrowej lufie, to po prostu nie dasz rady jednocześnie jej grawerować i obracać o 360 stopni - trzeba kombinować.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości