Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 4.2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Emaliowanie
#11
(06-29-2014, 08:30 PM)Leszek napisał(a): Muszę spróbować z żywicą epoksydową. :-)

ps. czy ta żywica jest w sklepach z farbami bo tam widziałem takie dwuskładnikowe?

Używałem takich żywic: http://www.arma-sklep.pl/emalia/13-emalia-na-zimno.html. W sklepach z farbami tego nie widziałem. Ale możliwe, że już są. Kiedyś mniejsze ilości trzeba było wypraszać u importerów żywic.

Są też żywice akrylowe, widziałem wyroby, ale nic konkretnego o nich nie wiem.
Odpowiedz
#12
Kupię jedną i wypróbuję . Dziękuję za link.
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz
#13
Do postu o błędach w emaliowaniu, z sekwencji zdjęć przygotowałem animowanego GIF-a. Nie zmieścił się jako załącznik, ale znalazłem serwis do publikowania animowanych GIF-ów. Spróbuję go wkleić:

[Obrazek: wB7kdR.gif]

Rzeczywiście, przegrzałem, ale to nie jest powodem spienienia. A w każdym razie nie jedynym. W każdym razie trochę widać jak zmielona papka osiada, stapiając się w bryłę szkliwa.
Odpowiedz
#14
Super to pokazałeś.

Te blaszki są z miedzi?
Po co je rytujesz?
Czym zabezpieczasz pozostałą część blaszki nie pokrytej emalią ?
W trakcie grzania jakich używasz okularów?
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz
#15
Przedstawiam swoje początki :-) )))) O_oLove

           
   
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz
#16
Aha, na powyższym "filmie" dobrze widać umieszczone w emalii zanieczyszczenia.

(07-06-2014, 06:57 PM)Leszek napisał(a): Te blaszki są z miedzi?
Po co je rytujesz?
Czym zabezpieczasz pozostałą część blaszki nie pokrytej emalią ?
W trakcie grzania jakich używasz okularów?

Blaszki są z miedzi. Rytuję je, żeby emalia lepiej się trzymała. Niczym nie zabezpieczam - po ostatecznym wypaleniu robię tzw odbejcowanie w roztworze kwasu siarkowego.

Nie używam okularów. Bardziej przydaje się dobra wentylacja pomieszczenia.

To jest jakaś transparentna emalia? Pokaż jeszcze jak wygląda po wypaleniu.
Odpowiedz
#17
To biała emalia kryjąca

   


Rytujesz ręcznie czy giloszujesz bo widzę że wzór na blaszce jest regularny?


Tutaj moje pierwsze próby z kolorowymi emaliami, takie same jak Twoje :-)Rozmarzony


Załączone pliki Miniatury
           
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz
#18
Ja też od niedawna zająłem się emalią. Kupuję emalię szklaną tu:
www.sklep.planetart.pl/emalia
Ja stosuję trochę inną technikę. Emalii nie mieszam z wodą. Na blaszkę miedzianą sypię za pomocą siatka sypką emalię. Wypalam palnikiem i sypię kolejną warstwę. Znów wypalam.
Chciałbym mieć piec do emalii, ale trochę one kosztują.
Ta emalią, którą się wypala w 150 stopniach z emalią szklaną nie ma nic wspólnego. To jakiś wynalazek.
Jeżeli chcesz wyrób biżuteryjny ponosić przez lata to nic nie zastąpi emalii szklanej. Żadna żywica czy inne wynalazki nie wytrzymują próby czasu. Są za miękkie, mocno się rysują i wycierają.
W załączniku moje pierwsze próbki szklanej emalii.    

Na allegro sprzedawali wczoraj mały piecyk do emalii za 329 zł ale ktoś mnie ubiegł. Piecyk był sprzedawany jako piec do topienia srebra. Ktoś się nie znał.
Odpowiedz
#19
Piec do emalii sprzedaje kol. Leszek - tutaj
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#20
(07-12-2014, 10:25 PM)BoBig napisał(a): Ja też od niedawna zająłem się emalią. Kupuję emalię szklaną tu:
www.sklep.planetart.pl/emalia
Ja stosuję trochę inną technikę. Emalii nie mieszam z wodą. Na blaszkę miedzianą sypię za pomocą siatka sypką emalię. Wypalam palnikiem i sypię kolejną warstwę. Znów wypalam.

To sypanie emalii nazywam " pudrowaniem" :-). Dobra technika na tło lub kontremalię.
Emalię transparentną musisz przemyć kilkukrotnie by pozbyć się miału który ją zanieczyszcza. Ostatni raz zalecają przepłukać emalię wodą destylowaną.

ps. piecyk który pokazał kolega Cactos już sprzedany. Dzisiaj wstawię tam drugi .
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości