Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
walcowanie złota - problem
#1
Witam.

mam taki dziwny problem z walcowaniem złota próby 585. Stop z czystego złota 999,9 (sztabka) + ligura żółta do prac ręcznych. Po odlaniu lekko skręcone walce (rowkowe) przelatuje 2-3 razy, wygrzewam i nagle widzę spękania.... Nawet jak odleje czekam aż ostygnie, wygrzewam, czekam, przez walce delikatnie 2 razy, wygrzewam niby nic nie widac , wystarczy raz przez walce i widać spękania....

Proszę o pomoc bo nic mi nie przychodzi do głowy.

Czy długość wyżarzania wpływa na miękkość i elastyczność złota ? Staram się nie dopuścić do tego aby złoto było czerwone, tylko taka ciemna wiśnia ale przyznam się, że jak złoto uzyska już ten kolor ciemnej wiśni to z 5 sekund i kończe wyżarzanie.
Odpowiedz
#2
Zlewek po odlaniu ma błyszczącą powierzchnię?
Niektóre stopy żółtego nie lubią długiego studzenia, spróbuj wrzucić do wody
po odlaniu i każdym odpuszczaniu.
Odpowiedz
#3
po odlaniu we wlewak poziomy część, która jest jakby na dole odlewu jest ładna błyszcząca gładka bez porów itp.

ok zaraz spróbuje

niestety to samo...
Odpowiedz
#4
A góra jak wygląda po odlaniu?
Spękania po całości? Tylko boki? Krawędzie? Idą w głąb jak dalej walcujesz?
Odpowiedz
#5
może masz h..j ligurę - też tak miałem kiedyś wtedy stop zaczełem robić tradycyjnie miedź + srebro i wszystko wychodziło.
jak kupujesdz ligurę to tylko w oryginalnym opak. inaczej moga ci wszystko sprzedac
Odpowiedz
#6
góra po odlaniu trochę pomarszczona bo stygnie na końcu.. ale przejade pilnikiem i już gładka. Czasem jak chcę małą blaszkę to też tak robię i z blachą nie ma problemu. Schody się zaczynają jak ma być szyna na obrączki... jak przejade przez rowkowe walce (taki przewrócony kwadrat można powiedzieć) to spękania wychodzą tam gdzie jeśli np. po przejechaniu odlew delikatnie wygina się do góry to spękania robią się na dole czyli jakby wierzchołku wygięcia....

teraz odlałem na nowo, ostudziłem w wodzie, na walce i pożadnie skęciłem walce. 6 przejazdów i mocno odlew zmienił kształt i rozmiar ale nie popękał. Wygrzałem najpierw mały i delikatny płomień (skreciłem dopływ tlenu w palniku przez co płomień bardziej jak z zapalniczki gazowej niż z żarowej) delikatnie równomiernie, później trochę dałem tlenu ale minimalnie i tak nachodziła ciemna wiśnia i starałem się trzymać jakieś pół minuty później od razu do wody.
Efekt? Może 1 pęknięcie malutkie na 7-8 cm odlewu o przekroju 3,94x4,00.

Zobaczymy jak przepuszczę teraz przez walce na blachę bo to ma być szyna na płaskie obrączki
Odpowiedz
#7
Ile razy przetopiłeś po wymieszaniu z ligurą?
Walcowałeś na blaszkę przed kolejnym przetopieniem?
Odpowiedz
#8
część złota, która dzisiaj przetopiłem to ok 7g stopu ale też ze sztaby + ligura (topione wczesniej ze 3-4 razy) no i teraz świeżutkie 999,9 + ligura
Odpowiedz
#9
Dobry miałeś stop ok.
Ale ile razy przetopiłeś po dodaniu czystego i ligury i czy walcowałeś pomiędzy bo może stop słabo wymieszany?
Na górze zawsze zbiera się "syf" zwróć uwagę czy spękania nie powstają na tej płaszczyźnie.
Odpowiedz
#10
eureka ! szyna wywalcowana.

Są małe spękania ale nie uniemożliwia to wykonanie obrączek bo wyszła szyna 5,5 a obrączki mają mieć 5. Delikatnie pilnikiem i gotowe. Najwyżej będą mieć 5,3 a nie 5 mm hehe. Zoabczymy jaki będzie efekt jak zrobię obrączki czy po przepolerowaniu nie będzie nic widać. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Jak wyjdzie ok to napiszę post dokładnie jak zrobiłem.

Serdecznie dzięki za pomoc.

Przetopiłem ze 3-4 razy i za każdym razem przewalcowane na cieniutką blachę 0,2mm więc stop powinien się dobrze wymieszać. Teraz wyszło w porządku.

U góry to właśnie nie ma żadnego syfu tylko zaraz po odlaniu góra jest półokrągła prawie jak stop w tyglu a podczas topnienia zaczyna delikatnie klapnąć i robią się malutkie zmarszczki ale spękań tam nie było, po przewalcowaniu też nie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości