Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
czyste złoto, stopy zlota - topienie na plytce
#1
Wiadomo ze czyste złoto jest bardzo podatne na odksztalcenia i deformacje. Mozna je walcowac i kuc bez przeszkód i w sumie nie powinno sie nic z nim dziac.


I teraz pytanie - jesli wezme troche czystego zlota i stopie na plytce lub w tyglu i pozwole mu swobodnie zastygnac to czy przy walcowaniu bedzie pekac? 

Czemu pytam? Ano wymienilem ostatnio złom na czyste i bylo ono w takiej wlasnie stopionek "kulce". W celu latwiejszego podzielenia chcialem to rozwalcowac a to mi sie zaczelo kruszyc. Przetopilem jak wyzej i to samo. Dopiero dalo sie to normalnie walcowac po odlaniu w pręt.
Sam material chyba nie zawieral zadnych zanieczyszczen poniewaz nie utlenial sie ani troche chociaz boraks nie byl biały tylko lekko rozowy(nowy tygiel).

Generalnie metal zachowywal sie tak jak kazdy stop stopiony na plytce/w tyglu bez odlewania - podczas walcowania pęka.

No i teraz mam wlasnie problem bo jak juz podzielilem to zloto to zrobilem 750tke 50/50 i... i dupa. Nie da sie tego walcowac - dwa razy przepuszcze pręt przez walce i cale sie kruszy.

Podejrzewam zanieczyszczony stop - w sumie tylko złoto bo srebro same rafinowalem i jest ok, miedz mam czysty granulat i tez jest ok. Zawsze z tego robilem i nie bylo problemow - po prostu zloto wzialem od kogos innego bo u poprzedniego goscia akurat nie bylo.

Rafinowac czy moze ma ktos jakis magiczny patent co by pomoglo przy topieniu?
Odpowiedz
#2
Wymień na fain. Topienie rafinacyjne z azotanami to mina, topisz kila razy bo wciąż kruche, w końcu ubytek przy topienu przewyższa koszt wymiany. Żeby dobrze stopić rafinacyjnie trzeba by mieć specjalny wysoki tygielek żeby azotany wepchnąć na dno stopu, a najlepiej mieć specjalny dzwon rafinacyjny do którego nabierasz azotanów na długim pręcie, żeby banieczki przechodziły przez metal. Przy małej ilości metalu te zabiegi są niemożliwe.
Oczywiście że można drutem i że może udać się za pierwszym razem, ale to małe prawdopodobieństwo.
Odpowiedz
#3
     
Odpowiedz
#4
I jeszcze - czyste złoto nie powinno pękać bez względu na to czy było wlane do wlewka czy zastygło samo.
Odpowiedz
#5
(03-22-2016, 09:15 PM)Gziutek napisał(a): Dodaj trochę cynku.

nie rób tego  - nadmiar cynku powoduje kruchość - dlatego luty są bardzie kruche.
Odpowiedz
#6
Mnap89 pyta o czyste. Możesz je kuć, walcować, odlewać, topić itd. ale na pewno nie będzie pękać.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to podczas topienia zanieczyściłeś krzemem albo dostałeś źle
zrafinowane i zawierało krzem. Po przetopieniu z większą ilością boraksu problem powinien częściowo
ustąpić.
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz
#7
     
Odpowiedz
#8
Może nie na temat, bo na zlocie się nie znam.

Ale analogicznie jeśli zdarzy mi się "awaryjnie" stopić srebro na płytce, to tez mi pęka i robią się pęcherze.
Więc przy srebrze różnica jest.
Odpowiedz
#9
Dzieki za odpowiedzi.

Co mialby pomoc cynk w przypadku tego stopu? Bo co daje cynk w stopie to wiem, ale nie widze sensu w tym konkretnym przypadku/

Co do czystego to dokladnei tak myslalem - czesto wymieniam na czyste i doatje albo blache albo takie stopione kawalki (u dobrego dostawcy) i nigdy nie bylo problemu przy walcowaniu. Tylko teraz to co wzialem od kogos innego takie problemy.
Na 99% czyms zanieczyszczone bylo "czyste" bo srebro i miedz co mam sa na dobre, przy topieniu tez nic nie zepsulem, czysty tygiel, boraks i dodatki wczesniej stopione razem i odmierzone.

olax - czyli jest ok Uśmiech Ale swoja drogo widzialem wiele razy ze duzo osob np topi tylko na plytce lub w jakims rowku i z tego robia - czemu im nic sie nie kruszy to ja nie wiem.

Zobacze, topic tego juz nie bede bo to nic nie pomaga, probowalem z duza iloscia boraksu i bez dodawania, plomieniem ostrym lub miekkim, mocno nagrzac i tylko zeby dalo sie odlac, efekt zawsze ten sam. Sama sztabka odlewa sie bardzo ladnie, gladka, blyszczaca bez dziur czy cos. tylko przylozysz walce i koniec. O dziwo kuć mozna do woli i nic sie nie dzieje Język
Ewentualnie zrobie z tego odlew na wosk tracony zobaczy czy bedzie dzialac. Jak nie to zrafinuje samemu i tyle.
Odpowiedz
#10
(03-22-2016, 09:54 PM)mnap89 napisał(a): olax - czyli jest ok Uśmiech Ale swoja drogo widzialem wiele razy ze duzo osob np topi tylko na plytce lub w jakims rowku i z tego robia - czemu im nic sie nie kruszy to ja nie wiem.

Ja nie wiem, jak to działa. Jak przy odlewaniu  srebro ma jakieś "granice" na których może się zatrzymać, czy to wlewak, czy jakiś wyrzeźbiony rowek, to jest całkiem ok. Ale jeśli chodzi o jakieś improwizowane wyżłobienie, to muszę tam wlać właśnie srebro, żeby było dobre.
Jak topię tylko na płytce, np. jakąś kropę, która się rozlewa i zastyga we własnym tempie, to właśnie wtedy pęka, albo robią się pęcherze po walcowaniu. Jeśli innym to wychodzi, to nie wiem czemu.

Ale jak pisałam, to akurat o srebrze. Cool
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości